"Pionki są duszą gry"
Andre Philidor

 

Start arrow Turnieje arrow Kulminacja i kumulacja w Gdańsku
Kulminacja i kumulacja w Gdańsku Drukuj
26.07.2010.

Finisz, czyli kulminację szachowych XII Międzynarodowych Mistrzostw Gdańska mamy już za sobą. Jak było do przewidzenia Lech Sopur z PTSz Płock lekko wygrał turniej, gdyż grał dobrze, miał pierwszy numer startowy, a w ostatnim pojedynku z nr 2 rankingu bez problemu uzyskał remis, co zapewniło mu samodzielne zwycięstwo.

   Na następnych miejscach podium nieoczekiwanie znaleźli się bracia z I kategoria szachową Wojciech Zieliński 7,5 pkt. oraz Maciej Zieliński 7 pkt. obaj z Zawiszy Kolbudy, a w sumie w turnieju grało czterech braci Zielińskich i najsilniejszy rankingowo Stanisław był 11.
   Zawodników z 7 punktami było czterech, a ich lokaty od 3 do 6, to ( poza wspomnianym juz Maciejem) im S. Kaminskij (Białoruś), Karol Rawicz i Michał Bugalski.
   Dolnoślązakom w ostatniej rundzie sprzyjało wszystko, dlatego było 3 punkty, co zapewniło Ireneuszowi Ładzie 20 lokatę, Sławomirowi Machlowskiemu 23, a Oli Dadełło 26, wszyscy z 6 punktami. Warto zauważyć, że w ostatniej rundzie Ola miała pecha, gdyż zdobyła punkt walkowerem i nie miała okazji ograć mistrza mola sopockiego w jego koronnym debiucie, a więc Obronie Caro-Kann.
   Zawody w Gdańsku mają dla niektórych zawodników sympatyczna zasadę, że nagród jest multum i są one kumulowane i dzięki temu Ola najczęściej szła po kasę, puchary i zaszczyty. Wśród juniorów do lat 12 wyprzedziła wszystkich zawodników, w tym wicelidera Bartłomieja Kurzępę o 1 punkt. Do lat 14 Ola także była pierwsza, no więc kasa i puchar. Do lat 16 już druga, ale liderem był tutaj Maciej Zieliński trzeci w klasyfikacji ogólnej.
   Warto wiedzieć, że w klasyfikacji najpiękniejszych i najlepszych Pań kolejność na podium była taka: 1. Aleksandra Dadełło, 2. Paulina Piepiórka 5,5pkt i 3. dr Hanna Garbowska 5 pkt.
  To nie koniec wszystkich klasyfikacji Oli -była jeszcze w rankingu do 1800, gdzie czterech graczy miało 6 pkt., a Ola ze swoim wynikiem była 3.
   Można przypuszczać, że za rok Ola Dadełło wystartuje trzeci raz w stolicy polskiego morza, a bracia Zielińscy też mogą ten turniej wspominać bardzo miło, a poza tym z rodzinnych Kolbud do Gdańska mają przysłowiowy "rzut beretem".
   Zakończenie turnieju było bardzo ciekawe i mogliśmy zobaczyć inne oblicze szachistów, tym razem był to koncert muzyczny, który udowodnił, że są artystami nie tylko w szachach, ale lubią również dziedzinę, która łagodzi obyczaje.
   Na zakończenie turnieju rozegrano też ciekawy turniej błyskawiczny, gdzie zjawiło się dodatkowo wielu "sępów", ale nikt nie miał szans przy Lechu Sopurze, który wygrał 11 partii w XI rundach. Słowem Gdańsk zdobył na maksa.

dla Polonii Wrocław Jerzy Kot

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2010 Klub Szachowy Polonia Wrocław