|
Przyjemne wieści docierają do Wrocławia z Mistrzostw Polski Juniorów w Szachach Szybkich. Złote medale padły "łupem" Oskara Wieczorka i Kacpra Greli, a Ania Iwanow zadowoliła się srebrem. Przepraszam Panie, ale najpierw będzie o "złotych".
Oskar Wieczorek bardzo udanie wystartował w Memoriale Najdorfa, gdzie zdobył normę na mistrza międzynarodowego, dlatego nic dziwnego, że oczekiwaliśmy, że w grze szybkiej poradzi sobie na medal, tym bardziej, że na liście rankingowej 16-to latków był również na podium, ale jako trzeci. Start Oskara był znakomity i po V rundach współliderował wraz z Kamilem Dragunem (faworytem) i Kacprem Drozdowskim- wszyscy po 4,5.W Vi rundzie okazało się, że liderów mamy dwóch, a więc Kamila i Oskara. Siódemka szczęście przynieść może, jeśli tego chcesz, a Oskar widocznie bardzo chciał, dlatego wyszedł na samodzielne prowadzenie, a Draguna dogonił Marcin Krzyżanowski z Polonii Warszawa i trudno było uwierzyć, że nasz zawodnik straci przewagę jednego punktu na dystansie dwóch ostatnich rund. Najpierw remis z zawsze niebezpiecznym Kacprem Drozdowskim, a w ostatniej rundzie w walce o "życie" z Marcinem Krzyżanowskim padł remis, który dwóch "Polonistów" jednego z Wrocławia Oskara Wieczorka(7,5 pkt.) uczynił mistrzem Polski, zaś "Polonista" z Warszawy Marcin Krzyżanowski z 7 pkt. wysforował się na brąz, gdyż faworyt Kamil Dragun ze Stilonu Gorzów został rzutem na taśmę wicemistrzem Polski. Udana grupa, udany wynik Polonisty. Kacper Grela przyzwyczaił nas do medali i to złotych, nie inaczej było w roku 2010 w Warszawie. Nasz zawodnik był faworytem, ale wygrana lepiej smakuje, gdy jest po wyrównanej walce. Po dziewięciu rundach trzech zawodników miało 7,5 pkt., a kolejność była następująca: 1. Kacper Grela, 2.Jan Guzik z Chrzanowa, 3.Konrad Drozdowski z Bydgoszczy. Na ostatnich MP juniorów Kacper zanotował porażki w pierwszej i jedenastej rundzie by 9 kolejnymi wygranymi zostać mistrzem Polski. Tym razem nastąpiła zmiana wariantu- po czterech wygranych wpadka w piątej rundzie- proszę zwrócić uwagę, że większość nieszczęść spotyka Kacpra w rundach nieparzystych, ale turniejów tylko z rundami parzystymi po prostu nie ma! Pojedynki derbowe zawsze mają otoczkę nieprzewidywalnych, tak było i teraz, gdzie Adam Woźniak z MUKS Śródmieście Wrocław poradził sobie z Kacprem. Grelę, to niepowodzenie zmobilizowało, najpierw trzy kolejne wygrane, a remis w ostatniej rundzie z młodszym z braci Drozdowskich przypieczętował kolejny laur "Polonisty". Brawo! Im jestem starszy, tym bardziej podobają mi się młode dziewczyny, a w warszawskim turnieju tych radości większych i mniejszych też miałem trochę. Najbardziej zauroczyła mnie Ania Iwanow i cieszę się, że "Polonistka" wypadła znakomicie. Wprawdzie Ania miła drugi numer startowy, ale w każdej grupie, nie tylko do lat 16, nie jest to rękojmią medalu. Zawody ułożyły się niby prawidłowo, gdyż Ola Lach z 8 punktami była zdecydowanie pierwsza, lecz zdecydowanie wicemistrzynią Polski została Ania Iwanow z 6,5 pkt., a brązem cieszyła się Dominika Starczewska z Bogatyni z 6 pkt. co było małą niespodzianką. Raczej zawiodła, też typowana do medalu Ola Zmarzły z Miedzi Legnicy. Droga Ani do mistrzostwa była następująca: najpierw remisik, też niespodzianka, później dwie wygrane i porażka w IV rundzie z przyszłą mistrzynią. Od piątej rundy Ania wzięła się do roboty by wygrać partie w dwóch kolejnych rundach, a następnie derbowy remis z Dominką Starczewską i później z niebezpieczną Marią Leks, a wygrana w ostatniej rundzie zapewniła Ani zasłużone srebro. Ola Dadełło dobrze zaliczyła turniej w morskiej stolicy Polski, ale w "legalnej" stolicy kraju - Warszawie- zajęła wprawdzie "pierwsze" miejsce, lecz to "pierwsze" było za podium, najbardziej nielubiane wśród sportowców. Szkoda, ale czy zmęczenie szybkim przemieszczaniem zawodniczki na trasie Gdańsk- Wrocław- Warszawa nie było jednak niepowodzeniem, bowiem medal był dla Oli do zdobycia. Klasyfikacja dziewcząt do la 12 była taka:1. Agnieszka Dmochowska MUKS Wrocław 8 pkt.!, 2.Mariola Woźniak z Krakowa i 3 Ewa Harazińska z "Polonii" Warszawa obie po 7pkt, zaś 4.Ola Dadełło z 6,5 pkt. Jak nie doszło do medalu w przypadku Oli, a więc najpierw remis w pierwszej rundzie ze słabszą Martyną Godek, potem w piątej przegrana białymi z Martyną Konopacką, co przy porządnej grze w dalszej części turnieju starczyło jedynie na 4 lokatę. Oczywiście, że szkoda. Inna "Polonistka" Kasia Dwilewicz miała 17 na starcie i 17 po zawodach z 5 punktami. W szachach szybkich nasi juniorzy uplasowali się na drugim miejscu w klasyfikacji ogólnej, tuz za "Polonią" Warszawa, a więc, jak w ekstraklasie. Mozę recepta na wygranie klasyfikacji będą Mistrzostwa Polski we Wrocławiu? Jest to skrócona relacja z Mistrzostw w Warszawie, ale mamy jeszcze przecież blitza i może tutaj będzie jeszcze więcej radości. Za już naszym juniorom dziękujemy.
dla "Polonii" Wrocław Jerzy Kot
|